Pieniny – Zamek w Niedzicy pełny tajemnic

Na całym świecie są takie miejsca, które trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. W Polsce należą do nich między innymi Pieniny. Niezwykle ukształtowanie terenu, wspaniałe atrakcje, okazała tematyka noclegowa (Pieniny) i różnorodne punkty gastronomiczne sprawiają, że jest to miejsce, w którym aktywnie wypoczniemy i nie będziemy musieli się martwić o komfort wypoczynku. Pieniny to kraina bogata w legendy. Są one związane niemal z każdym zabytkiem, co dodatkowo zwiększa niezwykłe oblicze tego miejsca. Będąc tu, koniecznie trzeba zobaczyć Zamek w Niedzicy.

Wspomniany zamek stanął niedaleko tego w Czorsztynie. Nazywany jest też Zamkiem Dunajec. Został wzniesiony przez Rykolfa Berzeviczego, na początku XIV wieku. Do dzisiejszych czasów zachował się w niemal nienaruszonym stanie. Jest jedną z największych atrakcji w południowej Polsce. Obecnie mieszczą się w nim muzeum, pokoje gościnne oraz restauracja. Wiąże się z nim wiele ciekawych legend. Najpopularniejsza z nich opowiada o kłótliwym małżeństwie – księżniczce Brunhildzie i księciu Bogusławie. Na początku byli, ale z czasem zaczęli się coraz więcej kłócić. Ich awantury były na tyle uciążliwe dla innych mieszkańców zamku, że przeniesiono ich sypialnię do wieży, skąd nie docierało zbyt wiele odgłosów. Podczas jednej z kłótni Bogusław pchnął Brunhildę tak mocno, że wypadła przez okno wprost do studni. Zrozpaczony książę przesiadywał przy studni całymi dniami prosząc ukochaną o przebaczenie. Pewnego dnia usłyszał głos Brunhildy – ,,Przebaczam Ci Bogusławie Łysy". Książę uradował się, że winy zostały mu darowane, ale zastanawiał się, dlaczego został nazwany łysym, skoro ma bujną czuprynę. Następnego dnia zagadka została rozwiązana – przez noc wypadły mu wszystkie włosy. Zgodnie z legendą, każdy mężczyzna, który nad studnią wypowie imię swojej ukochanej, a ma coś na sumieniu, następnego dnia obudzi się łysy.

Kolejna legenda dotyczy polskiego Robin Hooda, czyli Janosika. Głosi, że został on uwięziony w lochu. Jednak bardzo tęsknił za swoją dziewczyną i towarzyszami, co dodało mu mnóstwo siły. Wyrwał ze ściany hak i uciekł znikając strażnikom z oczu na zawsze. Nadal w podziemiach można oglądać dziurę po haku, na którym był przypięty. Spacerując po Zamku Dunajec wystarczy zamknąć na chwilę oczy, a cofniemy się do czasów Janosika uwięzionego w lochu i księcia Bogusława, tęskniącego za swoją ukochaną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *